There's no secret of dying
just keep on flying
UNKLE-Lonely Soul
Chciałabym, żeby nic nie było istotne. Chciałabym nie
przejmować się tym, że potnę sobie wargi i język, jeśli
poliżę pęknięty kawałek szkła. Chciałabym boso pójść zimą
na spacer i nie myśleć o tym, że odmrożę sobie stopy.
Chciałabym usiąść na dachu trzynastopiętrowego wieżowca,
odbić się nogami i skoczyć na główkę. Leciałabym tak,
kaptur bluzy nadąłby się jak balon, wbijając mi suwak
w krtań, a zimne powietrze, łzą spłynełoby po moim czole.
Nie pomyślałabym, że coś mi się stanie, że roztrzasnę
się jak porcelanowa waza, strącona ze stołu przez koci ogon
i, że jedyne co jeszcze wydostanie się z moich ust,
to strumień słodkiej krwi. Po prostu upadłabym na chodnik,
a po chwili wstałabym, spojrzała w górę i uśmiechnęła się
do ostatniego balkonu.
Na palcach lewej ręki policzę dni, kiedy nic nie było istotne.
Ale nie teraz, teraz nie pamiętam nic. Kiedy sobie przypomnę,
będę przeskakiwać nożem między palcami. Po dłuższej chwili,
kiedy moje skupienie na chwilę stanie obok i uśmiechem
błyśnie na ostrzu noża, skaleczę się w któryś z tych palców.
Boleśnie przypomnę sobie dzień, kiedy nic nie było istotne.
A Ty? Chciałbyś ze mną przejść się czasem po liniach trakcyjnych?
Chciałbyś pójść nago do sklepu i wybrać dla mnie najsłodsze,
kapiące słońcem pomarańcze? Wszedłbyś pod koła pociągu tylko
po to, żeby policzyć wagony od dołu? Ale nie teraz,
dopiero jak nic nie będzie istotne.
Szkoda, że mam tylko cztery palce u lewej ręki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz