"Twe jasne oko jest czymś skończenie pięknym.
Chcę wypełnić je tęczą barw i stadem kaczek,
Zwierzyńcem nowości,
Dla którego obmyślasz nazwę-
Kwietniowa śnieżyczko, korzeniówko,
Mała"
Sylvia Plath "Dziecko" (fragment)
Siedzieli obok siebie w autobusie, śmiejąc się
i trzymając za zmarznięte ręce. Obydwoje mieli
zaczerwienione, obszczypane mrozem nosy i policzki.
Wracali z sanek, które teraz-równie zmęczone-leżały
u ich stóp i w milczeniu, przysłuchiwały się ich rozmowie.
- No to pamiętasz już cały alfabet?
- Noooo..A, be, ce, de, e...ee...
- Ef.
- ce, de, ef...
- Nie. Ce, de, E, EF.
Mały, z drobnymi pomyłkami-błyskawicznie prostowanymi
przez ojca, dotarł wreszcie do końca alfabetu.
- Mogę też po angielsku powiedzieć. Ej, bi, si, di,
i, ef, dżi,(...), zet!
- Po polsku ciągle Ci się myli, a po angielsku bez problemu.
- No tak jakoś...
Bez żadnych pomyłek, mały dotarł do końca alfabetu.
- A liczyć po angielsku też umiesz?
- Tak, do dwunastu. Łan, tu, fri, for, fajf,(...) tłelf!
- Świetnie.
- A nauczysz mnie do dwudziestu, tato?
- Dobrze, to słuchaj. Łan, tu, fri, for, fajf, (...), tłenti.
Tłenti jest ostatnie. Teraz ty.
- Łan, tu, fri, (...), tłelf...Jak to było dalej, tato?
- feeertin, fooortin, fiiiftin..
- Okej. To ty zaczynaj, a ja będę mówił "tin".
- fer..
- tiiin!
- foor..
- tiiin!
- fif..
- tiiin!
(...)
- najn..
- tiiin!
- i ostatnie sam powiedz.
- tłelftin!!!
2 komentarze:
tłelftin. hehe dobre!
Fajnie, że piszesz:)
Prześlij komentarz