Dotknęłam tego wczoraj. Wróciło jak bumerang. Trafiło prosto
w głowę i wbiło się w serce. Nie umiałam tego poukładać jakoś.
Myślałam co mam mówić. Zastanawiałam się i zagryzałam usta.
Starałam się zębami zedrzeć z nich spierzchnięta skórę.
W końcu skupiłam się na tym bardziej, niż na samym myśleniu,
a kiedy wróciłam do myślenia, miałam do krwi pogryzione wargi.
Może właśnie o tym Ci powiem. Może razem z krwią, wypłyną
mi z ust słowa, które chcę powiedzieć.
Boli mnie.
No to powiedziałam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz