16 grudnia 2008

oczekiwanie na

Idę wolnym krokiem przez miasto.
Coraz zimniej i głębiej dotyka mnie szarość dnia i bloków.
Czuję na ramionach ciężar ołowianych chmur i lawiny deszczu.
Prawie nic nie widzę. Idę przed siebie.
Znam drogę na pamięć, doszłabym tam nawet z zamkniętymi oczami.
Intuicyjnie, kątem oka, liczę wszystkie drzewa, ławki, znaki drogowe.
Wiem, na której ławce, wydrapane jest wyznanie miłosne z zeszłych
wakacji i jaką ma treść. Wiem, że wcześniej ta ławka była zielona,
wiem, kto na niej siada najczęściej. Wiem, kto na sąsiednim
do niej bloku, nabazgrał jakieś marne tagi, wiem, kto wybił
okno na pierwszym piętrze, w mieszkaniu tej staruszki,
co chodzi ciągle w tym samym, żółtym swetrze.
Na końcu drogi, jest mur. Często tam chodzę.
Idę, żeby popatrzeć na niego. Jest kilka razy wyższy ode mnie,
nawet nie wiem, co jest za nim i czy, w ogóle coś jest.
Stoi niewzruszony, nieskalany żadną farbą, ptasim gównem,
ani zębem czasu. Stoi wciąż taki sam, od kiedy tylko pamiętam.
Stoję tak i patrzę. Przywołuję w myślach graffiti Banksy'ego
na ścianach Izraela. Czekam aż ściana pęknie i chociaż
przez maleńką szczelinę, będę mogła zobaczyć raj, po drugiej stronie.
Czekam, aż chociaż przyjdzie ktoś z pędzlem i namaluje dla mnie
taką szczelinę. Od lat, nie przychodzi tu nikt, poza mną.
Ja przychodzę i czekam cierpliwie. Zawsze, kiedy tu stoję,
przypomina mi się nasza rozmowa. Kiedyś myślałeś,
że kolor to też wynalazek człowieka, że wcześniej ludzie
żyli tylko w mieszance czerni i bieli. Powiedziałeś mi o tym
zresztą, kiedy oglądaliśmy czarno-biały film.
Kiedy tak stoję i patrzę na ten mur, zastanawiam się,
kiedy tutaj, ktoś wymyśli kolor, kiedy pęknie ściana,
a cegły w chmurach kurzu upadną i odsłonią utopię.
Ty już widzisz ten kolor, a ja czasem mam wrażenie,
że deszcz go wypłukał, że spłynął i rozpuścił się jak cukier
w gorącej herbacie. A kiedy spadnie śnieg,
znowu poczuję się jak bohater kolorowanki i będę czekać,
aż wiosna wypełni kontury słońcem. Postaram się wtedy,
nie chodzić już po liniach, a na razie czekam na kolor.



Dla Adamo, w podzięce za kolor, rzucony słowem na czerń i biel.


link do Banksy'ego, dla niekumatych:

http://news.bbc.co.uk/2/hi/entertainment/4748063.stm

Brak komentarzy: