21 grudnia 2008

nie rozumiem

Tak bardzo Cię nie rozumiem. Staram się, słucham, patrzę,
analizuję. Nie rozumiem. Stoisz obok, mówisz do mnie,
a ja nie słyszę. Słyszę dźwięk, nie słyszę słów.
Nie widzę Ciebie koło mnie, nie ma Ciebie w Twoich słowach.
Otwierasz oczy i patrzysz na mnie, ale tylko patrzysz,
nie przyglądasz się. Nie wiem nawet, czy mnie widzisz.
Słucham Cię uważnie, pocałunkiem spijam z Twoich ust
każde słowo, zanim zdąży z nich wylecieć.
Nie chcę, żeby mi umknęło. Ucho i tak go nie usłyszy,
więc niech to słowo zapadnie się we mnie, niech zostanie tam.
Ucho nie zrozumie, ja też nie rozumiem, ale każde Twoje
słowo, przechowuję w sobie na wypadek gdyby.
Powiedz do mnie czysto, albo nic nie mów.
Bądź, a nie przebywaj, a najlepiej spierdalaj.

Brak komentarzy: