Pomyślałeś kiedyś o ludziach, którzy żebrzą na ulicach?
Przeczytałeś kiedykolwiek od początku do końca to,
co trzymają w wyciągniętych rękach?
Mijasz ich automatycznie, zupełnie obojętnie.
Wiesz, że są. Ty stoisz, oni klęczą-każdy zna swoje miejsce
na drabinie bytów. Ty jesz schabowego z ziemniakami,
oni czasem wyżebrzą na frytki z McDonald'sa.
Nie wiesz kim są, ani kim byli, gdzie mieszkają,
ani czy mają rodzinę.
Czasem rzucisz im jakąś monetę. Nie patrząc na nich, idziesz dalej,
a ich "dziękuję" obchodzi Cię tyle, co zeszłoroczny śnieg.
Oddajesz im drobne-akt miłosierdzia, ale zachowujesz
się tak, jakbyś wyrzucał zużytą chusteczkę do śmietnika.
Po prostu-pozbywasz się drobnych.
Dzisiaj, ja zajmuję miejsce pod starą kamienicą w centrum.
Zawieszam sobie na szyi tekturkę z prośbą.
Siadam na poduszce i czekam.
Bezczelnie patrzę na ludzi. Siedzę wyprostowana i wyławiam
z tłumu zmieszane spojrzenia.
Co jakiś czas, z brzękiem spadają przede mną monety.
Nie mam na nie żadnego kapelusza, ani nawet pudełka po margarynie.
Po siedmiu godzinach klęczenia, setkach ludzi, którzy mnie minęli,
wstałam z klęczek, otrzepałam się, wzięłam poduszkę pod pachę,
schyliłam się po monety i zaczęłam je liczyć.
Trzy złote i siedemnaście groszy.
Wiele lat temu, w Polsce zlikwidowano doszczętnie analfabetyzm,
a jednak dzisiaj, przez siedem godzin, nie spojrzał na mnie nikt,
kto umiałby przeczytać moje słowa. Znaleźli się natomiast ci,
którzy przez leniwą ułomność, rzucali mi pod stopy pieniądze.
Nikt nie przeczytał trzech słów, napisanych grubym markerem.
"Zaadoptuj moją duszę."
Rzucacie drobne, bo w gruncie rzeczy są nic niewarte,
tak samo, jak moja dusza. Odbija się ona od innych,
jak nędzny grosz od chodnika. Upada gdzieś, gdzie nikt
i tak nie spojrzy, a nawet jeśli spojrzy, to nie schyli się,
by podnieść. Leży tak bezpłodnie, niezauważona, warta
trzy złote i siedemnaście groszy.
2 komentarze:
wiedziałem, że piszesz takie zgrabne notki :) ta podoba mi się zwłaszcza, do wszystkich jeszcze nie dotarłem, ale to się zmieni ;) pozdrawiam, czarek
ciekawe skąd.. przyjedź w końcu do Posen, to ojdziemy na piiiwo;]
Prześlij komentarz