Zastanawiałam się co Ci powiedzieć. Stwierdziłam jednak,
że to bez znaczenia, bo kiedy układasz sobie coś w głowie,
to kiedy chcesz to powiedzieć, wychodzi zupełnie coś innego.
Coś pominiesz, albo powiesz o jedno słowo za dużo.
Zastanawiałam się, co Ci powiedzieć i nie wiedziałam.
Wiedziałam za to, co Ty powiesz.
Siedziałeś na ławce i choć nie patrzyłeś na mnie,
wiedziałam jakie mogłoby to być spojrzenie.
Nie miałeś kurtki, wiedziałam, że jest Ci zimno.
Zapytałam dla formalności, a Ty przytaknąłeś.
Zastanawiałam się, co Ci powiedzieć, ale bałam się tych słów.
Pozwoliłam Tobie mówić, choć wiedziałam, co usłyszę.
Po tych słowach, odeszłam, zostawiając koło Ciebie wolne miejsce na ławce.
Nie wiem, czy ktoś się dosiadł, czy za rogiem, ktoś już na Ciebie czekał.
Nie wiem. Zastanawiałam się tylko, co Ci powiedzieć, ale Ty powiedziałeś już wszystko.
Pamiętam, że śmiałeś się, że nie masz przygotowanej mowy, odpowiedziałam,
że ja też nie. Zastanawiałam się tylko, co Ci powiedzieć, ale zupełnie bezsensu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz