subtelnie obydwiema rękami zetrzyj najpierw kurz z moich bioder
podniesiony nad głowę nadgarstek lewej ręki posłuży za gryf
złóż na nim delikatne palce
przekręć trochę w lewo klucz od struny "a"
często brzmi fałczywie
oprzyj smyczek na moim brzuchu
a teraz połóż podbrudek na moich stopach
nie mów że jestem za duża
niecały metr siedzemdziesiąt
po prostu graj
zagraj na mnie jak na skrzypcach
niech Twoje palce tańczą na moich żyłach
tak żeby tętno było szybsze
pozwól mi poczuć jak gorąca krew rozsadza tętnice
smyczek niech tnie skórę na brzuchu żebym krzyczała z bólu
czasem szarpnij ostrym paznokciem za jedną strunę
niech drży bezradnie dłużej niż inne
niech majaczy dziwnym jękiem i wypełnia szare echo
graj szybko żebym poczuła krople potu na nagich ramionach
zakończ zdecydowanym akordem na szyi
niech posoka obryzga Twoją białą koszulę i zaleje posadzkę
powiedz czy teraz nie wyglądam jak kantata?
czy nie smakuję jak symfonia?
czy dotykając mnie nie czujesz muzyki?
tylko nie mów że nie wiesz co to synestezja
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz